W obliczu zmiany zawodowej

W obliczu zmiany zawodowej

Jaki był mój największy sukces zawodowy? Dlaczego jestem w miejscu, w którym jestem i czy nadal chcę tu być? Brzmi znajomo? Koniec roku to czas, kiedy bardziej niż zwykle jesteśmy skłonni do podsumowań, także w obszarze zawodowym. To często również moment, w którym czujemy nieubłagane nadejście nowego i taki obieramy kierunek naszych działań. Jeśli myślisz o przebranżowieniu, weź pod uwagę, że taka zmiana nie zawsze i nie dla wszystkich oznacza to samo.

Czas na zmianę

Powody, dla których myślimy o zmianie branży, bywają różne, dlatego warto dobrze je przemyśleć, by przed opracowywaniem i wdrażaniem planu zmiany prawidłowo określić nasz punkt wyjścia. Naturalną rzeczą jest, że na kolejnych etapach budowania kariery zawodowej nabieramy rozpędu, by potem znaleźć się w punkcie, w którym pojawiają się ważne, choć trudne pytania. Jednym z nich jest pytanie o to, czy jesteśmy na właściwym miejscu w danym czasie, jak możemy wykorzystać swój potencjał poruszając się dalej po tym samym torze, i czy w ogóle możemy go wykorzystać. Od tego, jaką decyzję podejmiemy, będąc w tym punkcie, zależy, czy na kolejnym etapie, w kolejnym roku znowu nabierzemy rozpędu, czy też za rok odkryjemy, że nasze położenie się nie zmieniło. Niezbędne jest zatem spojrzenie perspektywiczne i zadanie sobie pytania, dlaczego potrzebujemy zmiany: czy rzeczywiście za 5-10 lat chcemy być tam, gdzie teraz myślimy, czy też po prostu nie chcemy być tu, gdzie aktualnie jesteśmy.

Zmiana zmianie nierówna

Decyzja o przebranżowieniu powinna być poprzedzona rzetelnym audytem naszego dotychczasowego doświadczenia, umiejętności i wielopłaszczyznowych celów. Zawsze bowiem powinniśmy być świadomi tego, że to inwestycja, z którą związane są zarówno zyski, jak i koszty. Ich wysokość nie zawsze jest taka sama, a sama inwestycja często jest opłacalna tylko pod warunkiem, że wynika z realnej potrzeby, a nie chęci postawienia kolejnego kroku, byle tylko nie stać w miejscu. Na przykładzie trzech zróżnicowanych możliwości przebranżowień menedżerskich przybliżę, dlaczego takiej decyzji nie warto podejmować ad hoc i jakie kroki podjąć, by zmaksymalizować prawdopodobieństwo powodzenia.

Historia pierwsza

Przez proces zmiany branży przejdziemy najsprawniej, jeśli krok ten nie wymaga od nas zmiany kluczowych kompetencji. Posłużmy się przykładem: menedżer z wieloletnim doświadczeniem w branży FMCG planuje objęcie podobnego stanowiska w branży technicznej. Patrząc na obowiązki i kluczowe kompetencje wymagane na obu stanowiskach, można powiedzieć, że nie różnią się one znacząco. Doświadczenie i umiejętności sprzedażowe osoba taka z powodzeniem wykorzysta w nowym środowisku. Co się z tym wiąże, nie będzie konieczności wydłużania procesu przygotowania się do rekrutacji i taki kandydat może z dużą dozą prawdopodobieństwa sukcesu aplikować do wybranych pracodawców. Oczywiście, nasza aplikacja wymaga odpowiedniego umotywowania podjętej decyzji oraz wdrożenia się w specyfikę danej branży, jednak w tym wypadku działania te mogą być w znacznym stopniu krótkoterminowe. Aby poznać branżę, warto poszukać wśród naszych kontaktów (np. na portalach biznesowych) osób, które mogą podzielić się swoją wiedzą, śledzić portale i prasę branżową, zainwestować w szkolenia. Kampanię rekrutacyjną możemy jednak rozpocząć wkrótce po podjęciu decyzji o przebranżowieniu.

Historia druga

W wielu przypadkach zmiana wymaga przygotowania dwu-, trzyletniego planu, który będziemy konsekwentnie realizować. I tak, menedżer z doświadczeniem w branży IT, chcący realizować się w obszarze business consultingu, powinien liczyć się z koniecznością rozszerzenia dotychczasowych kompetencji i zdobycia niezbędnego doświadczenia. Jeśli w swojej strategii nie uwzględnimy działań PR-owych, trudno będzie nam zdobyć wartościowych klientów czy partnerów biznesowych. Taki kilkuletni plan powinien obejmować działania wizerunkowe, dzięki którym unikniemy zaczynania wszystkiego od zera. Opłacalną inwestycją będzie zatem zbudowanie własnej strony internetowej, udział w branżowych konferencjach – także w roli prelegenta -członkostwo w prestiżowych stowarzyszeniach zrzeszających biznes. Dzięki takim działaniom damy się poznać w branży i będziemy budować wizerunek eksperta w danej dziedzinie. Warto pomyśleć także o przygotowaniu portfolio, które będzie obejmowało zrealizowane dotychczas projekty.

Historia trzecia

Niewykluczone, że znajdziemy się w sytuacji, w której zmiana ścieżki zawodowej będzie wymuszała od nas długofalowych inwestycji. Załóżmy, że dyrektor oddziału banku, który dotychczas zajmował się sprzedażą, planuje karierę w controlingu. Taka zmiana wymaga gruntownego poznania branży finansowej, a to wiąże się z podjęciem studiów podyplomowych z finansów i rachunkowości i zdobyciem doświadczenia. W tym wypadku kosztem zmiany będzie przynajmniej tymczasowe obniżenia szczebla zawodowego, co zwykle wiąże się ze zmianą wynagrodzenia. Może się zdarzyć, że koszty psychologiczne – poczucie zagrożenia, utraty prestiżu, wypadnięcia z rynku, w pewnym momencie będą wydawały się nam zbyt wysokie, by brnąć w tę zmianę. W takiej sytuacji tym bardziej powinniśmy szczerze odpowiedzieć sobie, czy jesteśmy w stanie ponieść takie koszty.

Zanim zaczniemy noworoczne planowanie, warto spotkać się z doradcą w karierze, który pomoże nam wybrać optymalny kierunek i uniknąć sytuacji, w której będziemy chcieli zawrócić.

Klaudyna Mortka
Zespół ArchitekciKariery.pl