Złe nawyki w poszukiwaniu pracy

Złe nawyki w poszukiwaniu pracy

„Ucz się ucz, bo nauka…” -  to przysłowie potrafi dokończyć każdy student czy absolwent. Zdobycie wyższego wykształcenia jest niewątpliwie atutem każdego przyszłego pracownika, jednak na posiadaniu dyplomu nasze starania się niestety nie kończą. Jest kilka złych nawyków w poszukiwaniu pracy przez studentów i absolwentów, których należy się wystrzegać.

Zbyt wygórowane oczekiwania

Wiele osób, które dopiero skończyły studia, buduje zbyt wysokie oczekiwania finansowe. Oczywiście, ciężka nauka po nocach kiedyś nam się w końcu opłaci, ale na początku starajmy się patrzeć realnie na nasze szanse. Często musimy z pokorą przyjmować pierwsze warunki stawiane przez pracodawcę, które nie zawsze są dla nas atrakcyjne. Pierwsza praca nigdy nie jest łatwa, a już na pewno nie zrobi z nas milionerów. Ale to czas inwestowania w swoje kompetencje! Zamiast motywacji pieniężnej, powinniśmy spojrzeć na to jak na okazję do zdobycia doświadczenia, które w przyszłości pozwoli nam jeszcze bardziej się rozwijać, za lepsze pieniądze.

Zaczynając od szeregowych stanowisk, nasz trud i determinacja wkładana w codzienne obowiązki, może zaprowadzić nas również do awansu. O wiele częściej rozpoczęcie kariery zawodowej wiąże się z innym poświęceniem, jak praca za darmo. Mianowicie chodzi o popularne wśród studentów praktyki, które umożliwiają młodym ludziom nabywanie odpowiednich kompetencji i rozeznania z branżą, w które chcą się później rozwijać. To jest czas prób i błędów, w którym masz szansę poznać siebie, jako pracownika i dostrzec to, co faktycznie stanowi w Tobie ogromną wartość na rynku pracy, a także rzeczy, nad którymi musisz jeszcze popracować.

Absolwent pesymista

„I tak mi się nie uda… mój kolega też nie znalazł pracy po naszym kierunku… a tamten to ma po znajomości” – jeżeli te słowa wypływają z Twych ust dosyć często, to czas coś z tym zrobić! Jeżeli z góry zakładasz tylko najgorsze, to będzie to Twoje samospełniające się proroctwo! Nie poddawaj się po kilku próbach i niepowodzeniach, bo nikt nie mówił, że znalezienie pracy jest czymś łatwym. Potraktuj to jako proces, który może trwać nawet kilka miesięcy, ba – nawet rok, ale uświadom sobie, że to powszechne zjawisko. Im bardziej będziesz negatywnie podchodził do braku obecnego zatrudnienia, tym ciężej będzie Ci to zmienić. Osoby, które długo przebywają na bezrobociu, powoli wycofują się z życia społecznego i zmniejszają częstotliwość swoich starań z myślą, iż ich praca i tak pójdzie na marne. Pamiętaj, że czasami rekruter może odezwać się do Ciebie nawet po miesiącu lub dwóch od momentu, kiedy wysłałeś swoją aplikację. Najważniejsza jest systematyczność i determinacja w dążeniu do celu, bo kto chce, ten w końcu zwycięży.

Czy na pewne tego chciałem?

Dlaczego poszedłeś na te studia? „Bo nie wiedziałem, co chcę robić… bo akurat się dostałem…  w sumie, nie wiem”. Decyzję o kierunku naszej edukacji podejmujemy w miarę wcześnie, kiedy jeszcze wspomnienia ze studniówki są świeże, a emocje związane z maturą nadal żywe. Nie każdy wtedy jest pewien tego, co tak naprawdę chciałby w życiu robić. Jeżeli w trakcie swojej uczelnianej drogi uświadomiłeś sobie, że to chyba jednak nie dla Ciebie, to być może nie wszystko jest stracone. Oczywiście, prawnik lekarzem nie zostanie, a towaroznawca psychologiem klinicznym bez odpowiedniego przygotowania dydaktycznego, potwierdzonego dyplomem ukończonych studiów.  W wielu innych przypadkach możesz jednak skorzystać z dobrodziejstwa systemu bolońskiego i zamiast kontynuować naukę na magisterskich studiach uzupełniających na  kierunku, którego zupełnie nie wiążesz ze swoją przyszłą ścieżką zawodową, zacząć naukę na specjalizacji, która ułatwi Ci zdobyć Twój wymarzony zawód.

Oznacza to, że wcale nie musisz rezygnować ze swoich aspiracji przy szukaniu pracy i brnąć w kierunku, który koniec końców może doprowadzić Cię do frustracji i wypalenia zawodowego. Jeżeli nie masz takiej możliwości, możesz również przebranżowić się, rozpoczynając studia podyplomowe albo inwestując w przydatne szkolenia. Pamiętaj, że szukając pracy musisz być świadomy, iż każdy objęty przez Ciebie wakat to cegła w ścianie, która jest Twoją karierą zawodową. Im mniej cegieł jest ze sobą spójnych, tych mniej konstrukcja jest stabilna. Jeżeli decydujesz się zostać marketingowcem, finansistą, księgowym, kimkolwiek zechcesz, rób to świadomie i z głową. Nie poddawaj się trendom i opiniom kolegów. To Twoje życie i Twoja przyszłość, którą warto trafnie pokierować.

Praca sama przyjdzie!!!

Chyba sam w to nie wierzysz? A jeżeli tak, to obudź się z tego snu jak najszybciej! Jak już wcześniej pisałam, szukanie pracy nie jest wcale łatwe i szybkie. Błędnym myśleniem jest, że jeżeli wyślesz kilka aplikacji, pracodawcy zasypią Cię ofertami, a Ty nie będziesz wiedział, którą wybrać. Takie poglądy doprowadzają w końcu do rozczarowania, bo ofert pracy jak nie było, tak nie ma. Jeżeli naprawdę zależy Ci na zdobyciu stanowiska, wystrzegaj się jednotorowego poszukiwania pracy. Przede wszystkim liczy się systematyczność – rób reaserch rynku pracy pod kątem swoich oczekiwań co najmniej raz w tygodniu i wysyłaj swoje aplikacje wszędzie tam, gdzie dostrzegasz realną szansę dla swoich osiągnięć. Niech ogłoszenia zamieszczane w gazetach i na portalach Cię nie ograniczają! Pozbądź się nawyku działania dopiero wtedy, gdy otrzymujesz do tego odpowiednie sygnały.

Wysyłaj swoje CV do firm nawet wtedy, kiedy nie jest prowadzony tam żaden projekt rekrutacyjny. Nawet jeżeli teraz nie posiadają odpowiedniego wakatu, będą wiedzieli o Twoim istnieniu i być może wezmą Twoją kandydaturę pod uwagę w następnym projekcie. Warto również założyć sobie profil na portalach społecznościowych związanych z tematyką kariery zawodowej – Profeo, GoldenLine, czy Linked In. Dzięki temu będziesz mógł tworzyć swoją prywatną markę na rynku pracy, a także zwiększyć prawdopodobieństwo, iż zostaniesz dostrzeżony i przez rekrutera, który może zainteresować się Twoim profilem. Możesz również zarejestrować się w bazach znanych agencji rekrutacyjnych, które często prowadzą ciekawe projekty dla dużych firm, to również zwiększy Twoje szanse.

Ja sobie nie dam rady?!

Pierwsze kroki stawiane na ścieżce zawodowej są dla studentów i świeżo upieczonych absolwentów często zupełnie czymś nowym. Ludzie nie lubią przyznawać się do tego, że czegoś nie wiedzą, albo nie potrafią. Jeżeli nie jesteś czegoś pewien albo najnormalniej w świecie nie wiesz, jak zachować się na rozmowie rekrutacyjnej, jak przygotować poprawne dokumenty aplikacyjne, albo jak rozwijać się na rynku pracy, nie bój się pytać. Korzystaj z rad ekspertów, do których szeroki dostęp umożliwia Ci między innymi Internet, abyś czuł się pewniej i był bardziej przygotowany na nowe wyzwania. Nawet stworzenie CV nie jest „bułką z masłem”, więc jeżeli nie chcesz „sprzedać rekruterowi bubla” skorzystaj z pomocy i wiedzy profesjonalistów. To żaden wstyd czegoś nie wiedzieć – ważne, żeby tę niewiedzę zamienić na praktyczne informacje, które będą Twoją kartą przetargową w drodze do poszukiwania wymarzonej pracy.

Nino Checzuaszwili
Zespół ArchitekciKariery.pl

Tagi: